niedziela, 28 grudnia 2014

Rozdział 1 Skutki alkocholu , nie dadzą pracy nikomu

    Dzień w siedzibie ratownictwa medycznego w Leśnej Górze nie zapowiadał się zbyt ciekawie . Było to ciepłe lipcowe przedpołudnie , wiec większość ludzi była na wakacjach lub jakichś wycieczkach .
-21S zgłoś się - mówiła Julia Ruda , ulubiona dyspozytorka Piotra.
-21S słucham - odpowiedział Wiktor Banach.
-Jakaś kobieta twierdzi , że jej syn złamał nogę. Dzwoniła już 2 razy więc jedźcie to sprawdzić. Na adres ul.Bagnistej 5 przy jakimś boisku . Napewno  ich znajdziecie .
-Przyjełem , bez odbioru - powiedział lekarz i zakończył rozmowę z dyspozytorką . Po chwili zaczął wołać chłopaków -Piotr , Adrian zbieramy się .
     Po chwili załoga była już w karetce i ruszyli w drogę. Po 7 minutach dojechali na miejsce. Szybko znaleźli poszkodowanego.Powaga sytuacji jaką tam zobaczyli , przeszła ich najśmielsze wyobrażenia .W ranie widać było pękniętą kość . Złamanie kości było z wielkimi przemieszczeniami .Wiktor zaczął wydawać polecenia
-Piotr zrób wkłucie podaj chłopcu 5ml. morfiny , Adrian zrób wywiad z panią .
-Tak jest doktorze -obydwoje ratowników odpowiedziało w tym samym momencie.
Lekarz zrobił opatrunek i zaczął rozmawiać z chłopcem
-Jak masz na imię -zapytał
-Filip-odpowiedział chłopiec
-A ile masz lat?
-5 ,ale już niedługo będę miał urodziny
-To powiec mi gdzie ty się tak urządziłeś-pytał zaciekawiony Wiktor
-Próbowałem udawać Tarzana , ale coś mi nie wyszło
-No dobrze , zabierzemy cię do szpitala -powiedział jak w dramacie lekarz
Adrian wziął chłopca na ręce i zaniósł do karetki . Po 10 minutach dojechali do szpitala . Na miejscu czekał na nich Sambor . Chirurg zrobił krótki wywiad z Piotrem na temat pacjenta , a reszta załogi poszła do karetki. Piotr za chwilę dołączył do załogi i wrócili do stacji . Cała trójka kończyła już dyżur .                         Wiktor w ostatniej chwili zatrzymał Adriana . Podszedł do niego i powiedział
-Poczekaj chwilkę ,zrobisz coś jeszczę -odwrócił się do szafki , wyjął alkomat i dodał - dmuchnij , bo coś dzisiaj jakoś inaczej wyglądasz
-Ale doktorze...
Piotr przyglądał im się przez okno gdyż zdążył już wyjść. Chłopak wiedząc , że nie wygra dmuchnął w alkomat . To co Wiktor zobaczył , przeraziło go .
-Człowieku widzisz ile tu jest ! 1,2 promila ! Już od rana wyglądałeś podejrzanie . Zabieraj swoje rzeczy z szafki i nie pokazuj mi się tutaj na oczy ! Wylatujesz !
Adrian już nic nie mówił , zabrał swoje rzeczy i wyszedł . Za chwilę do stacji wszedł Piotr . Wiktor zdążył zacząć rozmowę telefoniczną . Za około 5 minut skończył i powiedział
-Od jutra mamy nowego ratownika w stacji a właściwie ratowniczkę
-Aha , czyli Adrian nie wróci - powiedział kierowca
-Nie , podwieziesz mnie do domu - zapytał lekarz
- Dobrze
Obydwoje udali się do samochodu

6 komentarzy:

  1. I jak wam się podoba 1 rozdział ? Długi i bardzo ciekawy nie jest ale w dalszych częściach zamiast Adriana pojawi się ... A wtedy będzie więcej prywatnego życia Piotra z tą osobą .
    PS . próbuję zrobić kom. anonimowe , podpowie ktoś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz wejść w Projekt, a potem w Komentarze, czy coś takiego i tam poszukaj ;)

      Usuń
  2. Opowiadanie fajne, ale początek bardzo podobny do jednego z odcinków Na Sygnale. Zapraszam do mnie : http://martynaipiotrek.blogspot.com/
    Pozdrawiam i życzę miłego pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się zapowiada, myślę, że jeśli czas mi pozwoli, będę wpadać tu częściej.
    Zapraszam do mnie, co prawda nie piszę o Na Sygnale, ani innych serialach, ale może komuś moje opowiadanie przypadnie do gustu.
    CzerwonaPomadkaa.blogspot.com
    Pozdrawiam
    CzerwonaPomadka

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne się zapowiada :)
    Zapraszam do mnie ;)
    http://nasygnalecosinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń