środa, 4 lutego 2015

Rozdział 9 Może coś się zmieni?

          Gdy Piotr, Martyna i Marta spacerowali  dostojnie w promieniach zachodzącego słońca, usłyszeli z daleka jakieś wołania i odgłosy. Odwrócili się żeby zobaczyć kto to, lecz postać była za daleko. Ale odgłosy były im skądś znajome.
-Chodźcie idziemy jak będzie miał ważną sprawę to poczeka albo nas dogoni.-powiedział Piotrek i cała trójka poszła dalej.
          Znajomi zdążyli odejść parę metrów, gdy ktoś złapał Martynę za ramię. Był to dyrektor Góra.
-Dzieńdobry wszystkim.-Góra zdjął rękę z ramienia Martyny-Panie Piotrze mam do Pana sprawę. Ale możemy odejść?
-Nie widzę takiej potrzeby, niech Pan mówi przy wszystkich. To są moje przyjaciółki więc nie ma potrzeby przed nimi tego utajniać.
-Może mi Pan wyjaśnić tą dzisiejszą sytuację, na zebraniu w stacji.
-Ale co ja mam tu panu wyjaśniać? Czegoś Pan nie zrozumiał?
-To z jakim hamskim tonem się Pan odniósł dzisiaj na zebraniu.
-Niech Pan sobie sam odpowie. Jak Pan robi z siebie pępka świata i chcę zwolnić Wiktora. To już chyba była przesada. Nie uważa pan?
-Wie Pan coś panu powiem Strzelecki. Z panem nie da się teraz rozmawiać,ale omówimy to w pracy.-powiedział oburzony Góra.
-Jestem po dyżurze więc nie będę z panem dyskutował na temat pracy. Żegnam.
          Góra wyszeptał Martynie coś do ucha i szybko się oddalił.
-Co on od Ciebie chciał?-spytała Marta
-Chciał żebym przyszła do niego o 20.00.
-I co pójdziesz?-spytała Piotr z lekarką jednocześnie.
-Nie wiem, gubię się sama w moich myślach mam już dość całego tego życia. Najpierw noga, później Marcin teraz Góra. Mam już dosyć!
-Chodźcie wracamy bo już jest późno.- zaproponował Piotr
-I mamy jeszcze drogę powrotną do Warszawy- dodała Marta.-To jak Piotruś ile masz zapasu nasamotność?
-Ha ha ha bardzo śmieszne.-odpowiedział z lekką ironią w głosie chłopak.
         Znajomi doprowadzili Martynę do domu, pożegnali się, wsiedli do auta i pojechali do Warszawy.Podróż nie była tak wesoła jak ta poprzednia. Marta próbowała rozpocząć jakąś rozmowę, ale każda kończyła się szybko i na ogół kiwnięciem głowy Piotrka. Lekarka w końcu nie wytrzymała i powiedziała dosyć głośnym tonem
-Piotrek do jasnej cholery co się dzieje?
-Nic. Mam gorszy dzień.
-Acha ciekawe od kiedy. Jeszcze pół godziny temu byłeś super wesoły. Już tęsknisz?
-Nie po prostu jestem wkurzony przez Górę. Nie dość że rano wszyscy się dowiedzieli że ten galant będzie dyrektorem, chciał zwolnić Wiktora to jeszcze po pracy nerwy mi psuje.
-To macie teraz przeliczane bo Góra z Wichurą mieli niezłe kontakty.

*W tym samym czasie dom Góry*

          -Halo, jest tu ktoś?-wywołała posyłając w drzwi domu Góry Martyna
-Cześć Martyna zapraszam do środka.
Góra ubrany był trochę inaczej niż zwykle. Miał na sobie niebieską koszulę w kratkę i  jeansy. Włosy miał ułożone na żel. Gdy dziewczyna przeszła przez przedpokój do salonu zobaczyła że nie ma się czego bać gdyż nie będą sami. Przy stole siedziała jakaś kobietą w wieku Artura.
-Cześć jestem Karina.-kobieta przedstawiła się.
-A ja Martyna.
-Miło mi Cię poznać.
-Siadajcie dziewczyny. -powiedział Artur- Martyna bo my chcieliśmy Cię poprosić żebyś była... była świadkową na naszym ślubie.
-Oczywiście że będę.
Karina z Arturem podali parę dań. Wieczór minął im niezwykle miło.
_____________________________________
Może nie jest najciekawsze, ale myślę że może być. Pisałam je z telefonu więc jak będą jakieś literówki to mi wybaczcie.Na jakiejś stronie był udostępniony przed premierowy odcinek Na Sygnale i ratownicy zmienili swoją bazę. Nie wiem czemu ale nie daje mi to spokoju. Może dlatego że z tą starą bazą było tyle wspomnień. Pozdrawiam Julia

5 komentarzy:

  1. Też widziałam, że zmienili bazę. A opowiadanie fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze oglądam nowe odcinki w TV, więc za niedługo zobaczę tę nową stację.
    CzerwonaPomadkaa

    OdpowiedzUsuń
  3. Superrrr !!!!!!!! Czekam na next. Mam nadzieje że będzie już nie długo.
    P.S. Pozdrawiam i życzę weny. / Patrycja <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam ten odcinek to nie jest nowa baza tylko nowe pomieszczenie ( wygląda jak luksusowe mieszkanie) , baza jest ta sama

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimie, wiesz, że wszystkim chodzi o to, że zmienili pomieszczenie. To przecież jest logiczne, że nie zmienili bazy.
    Co do opowiadania piszesz coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń