wtorek, 10 lutego 2015

Rozdział 10 Góra wkracza do akcji.

         Gdy Martyna siedziała w salonie ze znajomymi Artur wstał od stołu i powiedział
-No to ja idę trochę naczyń pozmywać a wy sobie trochę pogadajcie i poplotkujcie.
-Dobrze kochanie.-odpowiedziała Karina.
Góra wyszedł, a kobieta nie tracąc czasu zaczęła rozmowę z Martyną.
-Martyna powiedz mi w sekrecie czy on bardzo jest niemiły w pracy?
-Ja wiem czy on jest taki niemiły. Jak każdy ma czasami lepsze i gorsze dni..
-Bo czasami mi się wydaje że nikt go nie lubi.
-No właśnie. Wydaję ci się, więc nie ma powodów do obaw.-odpowiadała Martyna lecz musiała się bardzo kontrolować żeby nie powiedzieć jednego słowa za dużo.
-Aha to dobrze.-powiedziała Karina z wielką ulgą jakby od tego zależało całe jej życie.
-A co ty się wogóle tym tak przejmujesz? Przecież kariera to jedno a życie rodzinne to drugie.
-Przecież muszę wiedzieć z kim spędzę resztę życia.
-No tak.-powiedziała Martyna i razem z Kariną zaczęły się śmiać.
Artur słysząc dobiegające śmiechy z pokoju obok, odłożył naczynia na suszarkę i poszedł sprawdzić co u dziewczyn.
-Co wam tak wesoło?-spytał zaciekawiony mężczyzna.
-Nieważne i tak nie zrozumiesz.-odpowiedziały jednocześnie dziewczyny i zaczęły jeszcze głośniej śmiać się.
          Gdy Martyna trochę ochłonęła stwierdziła że będzie już iść. Nie mieszkała daleko więc spokojnie mogła iść sama. Pożegnała się z Krainą i z Arturem i wyszła. Szła dosyć szybko gdyż była już godzina dwudziesta druga. Kiedy doszła do domu jej rodzice już spali. Po cichu weszła na górę do swojego pokoju i zadzwoniła do Piotrka.
-Halo Piotrek, gdzie jesteś?
-Jedziemy jeszcze z Martą, poczekaj przełączę na głośno mówiący.
-To słuchajcie mnie bardzo uważnie. Tylko nikomu o tyn ani słówka. Ok?
-Dobra, dobra no mów co się stało.-powiedziała Marta
-No więc będę świadkową na ślubie. Ale nie wiecie u kogo.
-A skąd ja mam to wiedzieć no mów-odpowiedział Piotrek trochę zniecierpliwiony.
-U dyrektora Artura Góry.
-Martynka przyćpałaś się czegoś?-spytał Piotrek i dodał- To ja chcę być świadkiem.
-Możesz sobie pomarzyć. A właśnie mam do ciebie sprawę. Zawiózł byś mnie na za dwa tygodnie w czwartek do Leśnej Góry na zdjęcie gipsu.
-Oczywiście że...nie. Żartuję przyjadę po ciebie tylko o której.
-Z tym to ustalimy później, bo dokładnie to nie wiem.
-No ok, kończę pa pa.
-Narazie.-dziewczyna rozłączyła się.
Martyna poszła wziąć prysznic i położyła się spać.
       
*Rano w domu Piotrka*

          Piotr obudził się o godzinie siódmej dwadzieścia. Był jakoś dziwnie wyspany zważając na długą podróż którą przebył z Martą wczoraj wieczorem. Nie śpieszyło mu się gdyż miał dyżur na jedenastą. Zwlekł się z łóżka, ubrał się i zjadł śniadanie. Były to zwykłe kanapki z serem, sałatą, szynką i pomidorem. Po zjedzeniu śniadania chłopak włączył telewizor. W TV zaczynał się ulubiony program Piotrka pt. ''Jak to jest zrobione?''. Z rzędu leciało parę odcinków więc kiedy się skończyły była godzina dziesiąta więc najwyższy czas i pora żeby iść do pracy.
          Gdy chłopak dojechał do stacji na niego czekał już Adam.
-Cześć Piotrek, zobacz co dostałem. Zaproszenie od Góry na jego ślub. I Wiktor też dostał, i Tomek. Cała staja dostała.-wyszeptał Adam
-A ja wiem kto będzie świadkową Martynka. O poczekaj Góra idzie.
-Dzieńdobry panie Piotrze. Możemy przejść na ty?
-Nie ma problemu.
-Więc Piotrek chciałbym cię poprosić żebyś był świadkiem na ślubie moim i Kariny. Mogę na ciebie liczyć.
-Oczywiście Artur. Lecę się przebrać bo zaraz dyżur zaczynam.
-To leć tylko uważaj na przewody wysokiego napięcia.
-Dobrze będę uważał jak mogę najbardziej.-Piotrek wybuchnął śmiechem.
Piotr poszedł don pokoju obok a zaraz za nim Adaś. Chłopak rozejrzał się i powiedział.
-I co Adaś ja też mam zaproszenie i do tego będę świadkiem.
-Gratuluję ci Piotrek. Artur chyba cię polubił.
-No chyba.
          -21S zgłoś się.
-21S zgłaszam się.-zameldował Artur.
-Kobieta, lat dwadzieścia pięć porażenie prądem, na adres Holenderskiej pięć pod Warszawą.
-Dobra już jedziemy-powiedział Góra-Adam, Piotrek ruchy.
Kiedy dojechali na miejsce, otoczenie okazało się im bardzo znajome. Był to dom w którym mieszka Artur. Weszli do środka. Na podłodze leżała Karina, a parę metrów dalej odkurzacz.
-Karina mówiłam ci żebyś nie ruszała tego odkurzacza bo on jest zepsuty.-powiedział zdenerwowany Góra.
-No mówiłeś i co z tego. Zmiotką miałam posprzątać. Chyba do wieczora bym tego nie zrobiła.
-To było poczekać z tym jak wrócę z dyżuru.odpowiedział lekarz i dodał- Piotrek idź po nosze i zabieramy ją do szpitala.
Kiedy dojechali do szpitala na miejscu czekała na nich Marta.
-Co tu mamy?
-Porażenie prądem.-zameldował Adam
-Ok zabierzcie panią na oddział i zróbcie tomograf czy nic tam nie zostało uszkodzone.
Lekarz z Adamem wyszli odłożyć sprzęt a Piotr wyszeptał Marcie do ucha że został świadkiem na ślubie Kariny i Góry. Lekarka odpowiedziała na to miłym spojrzeniem i pokazała swoje zaproszenie. Chłopak wrócił do karetki i zespół wrócił do bazy. Ekipa 21S miała dzisiaj jeszcze tylko trzy zgłoszenia. Do wypadku, bólu brzucha i omdlenia.
          Po skończonym dyżurze Piotrek pojechał do domu. Chwilę po wejściu zadzwonił do Martyny.
-Cześć wiesz że idziemy w parze.
-Cześć Piotrek w jakim sensie idziemy w parze?
-No bo ja będę świadkiem na ślubie Artura i Kariny. I do tego jestem z nim na ty.
-Łał gratuluję ci Piotruś. Kończę pa.
-Cześć.
_________________________________________________________________
Mam nadzieję że się spodoba. Wyszedł dosyć długi ale chciałam wam wynagrodzić brak codziennego opowiadania. Jeśli ktoś nie oglądał Telekamer TeleTygodnia  to przekazuję bardzo dobre wiadomości. Na Sygnale zdobyło telekamerę i Wojtkowi Kulińskiemu urodził się syn.Macie tu Link do sceny przedpremierowej z 47 odcinka Na Sygnale.

7 komentarzy:

  1. Fajne :-)
    Mam tylko radę, abyś liczby pisała słownie, lepiej się czyta, poza tym to bardziej, że tak powiem, bardziej "profesjonalne"
    Pozdrawiam.
    CzerwonaPomadkaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK, przyjęłam do wiadomości zaraz to poprawię.

      Usuń
  2. Suuuuupeeeeeeer !!!!!!!! Jak zawsze :-D. Góra z Piotrkiem na ,, ty '' ? Ciekawe . Martynka i Piotruś na światków SUPER pomysł. Czekam na NEXT. Pozdrawiam / Patrycja <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki każdy twój jak i wszystkich miły komentarz zachęca mnie do pisania.

      Usuń
  3. Myślę że w weekend o ile się wyrobię. Pozdrawiam Julia

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam z niecierpliwością na NEXT!!!! Pozdrawiam. / Patta<3

    OdpowiedzUsuń